"Lato leśnych ludzi" Marii Rodziewiczówny Książka ta chodziła za mną przez dłuższy czas. Aż w końcu
zdecydowałem się, kupiłem ją, przeczytałem i czytam co roku do dnia
dzisiejszego. O czym jest ta książka?
Najprościej po prostu ją przeczytać. Ale generalnie jest o prawdziwym
życiu jakiego dziś już praktycznie nie ma. Życiu w oderwaniu od cywylizacji,
miasta. O dniu codziennym, przeżywanym w rytmie lasu i wszystkiego
co go wypełnia: roślin, zwierząt a dopiero na końcu innych ludzi, którzy
traktowani są przez bohaterów: trzech mężczyzn, jako "intruzi"
w ich szczęśliwy świat. Bohaterami jednak są nie tylko ludzie, ale
i las i jego tajemnice; Prawa przyrody: twarde ale sprawiedliwe, które
pojawiają się w konkretnych scenach z życia bohaterów. Książka
jest cały czas świeża. Jest taką wysepką, pośród dnia codziennego,
na którą można zawsze wypłynąć i powrócić odmieniony. Bo choć akcja książki,
osadzona jest jeszcze w czasach zaborów, to przekazuje człowiekowi
wartości, które można przenieść do naszego codziennego życia. Nie jest to książka,
która jest "bajką o lesie" dla grzecznych dzieci. To książka
o życiu, jakie można przeżyć. Nie dosłownie - w lesie bez elektryczności
i bieżącej wody - ale w harmonii ze światem który nas otacza, w przyjaźni
i szacunku do siebie nawzajem. O życiu, w którym dokonujemy własnych
wyborów zgodnie z naszym duchem i odwiecznymi zasadami, które w tym
przypadku mają swoje odzwiecielenie w konkretnych sytuacjach. Czytam
tę książkę i nie wiem, czy gdyby dziś ktoś mi zaproponował zostać
"leśnym człowiekiem" jak u Rodziewiczówny to bym się zdecydował.
Pewnie nie. Ale mam książkę, do której zawsze mogę wrócić i poczuć
się jak jeden z jej bohaterów.
Polecam. [str. główna]
|