Moje lektury





Okładka wydania z 1927 roku. Najstarsze jakie posiadam pochodzi z 1923 r.

"Lato leśnych ludzi" Marii Rodziewiczówny

Książka ta chodziła za mną przez dłuższy czas. Aż w końcu zdecydowałem się, kupiłem ją, przeczytałem i czytam co roku do dnia dzisiejszego. O czym jest ta książka?

Najprościej po prostu ją przeczytać. Ale generalnie jest o prawdziwym życiu jakiego dziś już praktycznie nie ma. Życiu w oderwaniu od cywylizacji, miasta. O dniu codziennym, przeżywanym w rytmie lasu i wszystkiego co go wypełnia: roślin, zwierząt a dopiero na końcu innych ludzi, którzy traktowani są przez bohaterów: trzech mężczyzn, jako "intruzi" w ich szczęśliwy świat. Bohaterami jednak są nie tylko ludzie, ale i las i jego tajemnice; Prawa przyrody: twarde ale sprawiedliwe, które pojawiają się w konkretnych scenach z życia bohaterów.
Książka jest cały czas świeża. Jest taką wysepką, pośród dnia codziennego, na którą można zawsze wypłynąć i powrócić odmieniony. Bo choć akcja książki, osadzona jest jeszcze w czasach zaborów, to przekazuje człowiekowi wartości, które można przenieść do naszego codziennego życia. Nie jest to książka, która jest "bajką o lesie" dla grzecznych dzieci. To książka o życiu, jakie można przeżyć. Nie dosłownie - w lesie bez elektryczności i bieżącej wody - ale w harmonii ze światem który nas otacza, w przyjaźni i szacunku do siebie nawzajem. O życiu, w którym dokonujemy własnych wyborów zgodnie z naszym duchem i odwiecznymi zasadami, które w tym przypadku mają swoje odzwiecielenie w konkretnych sytuacjach. Czytam tę książkę i nie wiem, czy gdyby dziś ktoś mi zaproponował zostać "leśnym człowiekiem" jak u Rodziewiczówny to bym się zdecydował. Pewnie nie. Ale mam książkę, do której zawsze mogę wrócić i poczuć się jak jeden z jej bohaterów.
Polecam.

[str. główna] 


copyright ©  2006 by Grzegorz Jankowski. All righst reserved.