|
Fotografia towarzyszyła mi już od małego.
Pierwsze zdjęcie zrobiono mi jako bobasowi
w tzw. zakładzie fotograficznym.
Na początku szkoły podstawowej mój ojciec kupił aparat marki Smiena.
Nim właśnie robiłem swoje pierwsze fotki.
Negatywy (oczywiście czarno/białe) oddawałem do jedynie słusznego zakładu
który je wywoływał i robił odbitki.
Niestety niewiele ich ocalało.
Po latach razem z kolegami,
w pewnej suszarni wywoływaliśmy negatywy, robiliśmy odbitki słuchając piątkowej,
jak by to niektorzy określili - kultowej - listy przebojów Trójki.
Robiliśmy wtedy zdjęcia głownie na rajdach, obozach, biwakach.
Ale i na prywatkach, spotkaniach czy rodzinnych imprezach.
Tego klimatu nie da się już chyba odtworzyć...
Po wielu latach przerwy powróciłem do fotografowania.
Stało się to z mojej osobistej potrzeby.
Tyle obrazów
przemykało mi przez życie;
Tyle razy próbowalem opowiedzieć znajomym,
rodzinie o tym co widziałem, co mnie spotkało,
a co mineło i czego słowa nie zdołały objąć,
iż mogłem zrobić tylko jedno - zacząć fotografować.
Ważną rolę w moim fotografowaniu odgrywa grupa Foto-Przyroda, a dokładnie ludzie, którzy ją tworzą.
Moje doświadczenie nie jest zbyt wielkie,
ale dla mnie liczą sią przede wszystkim
te zarejestrowane obrazy.
Być może wywołają jakąś nutę emocji w innych.
Wiele zdjęć które przedstawiam, ma jakąś historię.
Jeśli chciałbyć ją poznać, podzielić się swoimi spostrzeżeniami - napisz do mnie.
Moim życiem rządzą dwie wspaniałe kobiety: żona Ania i córeczka Ala, którym
chciałbym podziękować za wyrozumiałość dla mojej fotograficznej pasji.
Lubię moje miasto, które (jak na razie) jest moim miejscem na ziemi.
Mam też kilka innych ulubionych miejsc o których więcej możesz dowiedzieć się na innych stronach
[str. główna]
|